Za nami 20 dni ciężkiej pracy, łez i śmiechu. 4 lipca o godz. 6:00 wyruszyłyśmy w drogę pełną przygód do Strych, na winną górę, gdzie zgodnie z fabułą przeniosłyśmy się do Narnii przez Starą Szafę, która była naszą obozową bramą  Przez pierwsze 3 dnie trwały prace pionierskie m.in. budowałyśmy swoje prycze, suszarnie, kosze na śmieci czy tablicę ogłoszeń. Po tym czasie odbył się apel całości podczas którego miałyśmy okazję zobaczyć inne podobozy – było to świetne doświadczenie, dzięki któremu mogłyśmy zobaczyć pionierkę innego środowiska oraz zainspirować się na przyszłe lata. Nasz obóz odbył się bowiem z drużynami łódzkimi oraz olsztyńską męską Trójką.

W piątym dniu naszej przygody poszłyśmy na zwiad do wioski przy której był położony nasz obóz. Podczas tej wyprawy sporo dowiedziałyśmy się o tej okolicy, jak i o jej mieszkańcach, a także mogłyśmy poznać teren, na którym spędzimy najbliższe dni.

Ciekawym wydarzeniem były odwiedziny misjonarza, który przybył do nas z Madagaskaru. Opowiadał o  pełnionych tam misjach i wolontariacie. Dowiedzieliśmy się jaki klimat tam panuje i jak radzą sobie tamtejsi ludzie. Mieliśmy też grę terenową na terenie obozu podczas której mogliśmy zobaczyć afrykańskie zabawki wykonane z różnych tworzyw, takich jak samochodzik wykonany z puszki ,drewniane figurki, czy różne instrumenty muzyczne – to pobudziło naszą wyobraźnię i pokazało jak mogą żyć nasi rówieśnicy na innym kontynencie. Pod koniec została odprawiona wyjątkowa Msza Św.

Pamiętnym wydarzeniem była nasza wędrówka razem z kilkoma innymi drużynami, podczas której odwiedziłyśmy Międzyrzecki Rejon Umocniony, gdzie zwiedzałyśmy podziemne korytarze i kryjówki, pojechałyśmy również do Świebodzina, gdzie zobaczyłyśmy najwyższą na świecie rzeźbę Jezusa, a skończyłyśmy odwiedzając Gorzów Wielkopolski i choć zastał nas deszcz i brzydka pogoda, to jednak byłyśmy tak słoneczne, że nawet to nam nie przeszkadzało  – Bo choć czasem jest nielekko, przecież warto być harcerką!

Dokładnie 19.07 – w połowie obozu – odbyły się odwiedziny naszych rodziców  i festiwal na którym każda drużyna prezentowała 3 piosenki w  trzech różnych kategoriach: harcerska, bajkowa i z choreografią. Konkurencja była wysoka, ale nasza drużyna zajęła 3 miejsce w kat. Harcerska z piosenką ,,Zuzia’’.

W trakcie obozu odbywały się różne zajęcia prowadzone przez zastępowe, drużynową, kadrę i  zajęcia integracyjne z innymi drużynami, takie jak: kim, kuchnia polowa, igrzyska olimpijskie, śpiewogranie, DIY i wiele innych podczas których zdobywałyśmy nowe doświadczenie i utrwalałyśmy swoje umiejętności. Odbyły się też różne gry terenowe i gra fabularna w której musiałyśmy ocalić Aslana. Przez cały obóz szukałyśmy go przemierzając wspólnie teren Narnii i zaznaczając naszą wędrówkę na mapie. Wieczorami natomiast spotykałyśmy się przy latarence, gdzie Łucja po raz pierwszy przeszła do Narnii i tam podsumowywałyśmy dzień.

Pod koniec obozu dwie nasze druhny złożyły Przyrzeczenie Harcerskie, czym wzbogaciły naszą drużynę o kolejne stuprocentowe już harcerki  Przez ostatnie dwa dni obozu trwała rozpionierka. Podróż powrotna zleciała bardzo szybko, choć wszyscy do tej pory wspominamy te radosne i te mniej radosne chwile. Do Olsztyna przyjechałyśmy w świetnym humorze, choć każdemu gdzieś tam na końcu serduszka było żal kończyć tak wspaniałą przygodę !