Służba Bogu

Służę, więc jestem

 „Harcerstwo to nie namioty i ogniska wśród lasów nad jeziorem,
to nie strój i wszystkie akcesoria zewnętrzne,
ale w istocie ten głęboki nurt wewnętrznego życia,
mającego za zadanie stworzenie pełnowartościowego człowieka”.

/Michał Grażyński, „Gawędy i przemówienia”/


Niektórym wydaje się, że harcerstwo to bezcelowa zabawa i bieganie po lesie w krótkich spodenkach. A jego fenomen polega właśnie na tym, że na pozór proste zasady, gry czy wykonywane prace uczą o niezwykle ważnych postawach i kształtują dojrzałego człowieka. Dzisiaj jesteśmy mistrzami teorii, doskonale zdajemy sobie sprawę, że trzeba wzajemnie sobie pomagać. Tylko, że codzienne życie pokazuje zupełnie coś innego. Wielu młodych ludzi „ służbę chce mieć”, bo służba pięknie wygląda na świadectwie ukończenia szkoły lub w CV, zawsze można dzięki niej zdobyć dodatkowe punkty. Wszystko zaczyna wyglądać zupełnie inaczej, gdy trzeba ja pełnić…W jednej, bardzo dużej szkole, nauczycielka poprosiła chętnych uczniów ze swojej klasy, aby po lekcjach pomogli jej poukładać książki w bibliotece. Został tylko jeden uczeń – harcerz. Przytoczona historyjka nie ma przekonywać, że jedynie harcerze służą, bo to nie jest prawda, ale dla harcerza SŁUŻBA to słowo kluczowe.

Musimy być świadomi, że gdyby nie całoroczna praca wychowawcza w drużynie harcerskiej, prawdopodobnie młodzi ludzie nie chcieliby pełnić służby. To jest efekt całego cyklu wychowawczego i skrupulatnych przygotowań, którym poświęca się zbiórki w zastępach i drużynach. Wszystkie działania opierają się na dobrowolności i braku wynagrodzenia za pracę. Sama możliwość pomocy drugiemu człowiekowi staje się nagrodą. Może właśnie dlatego nie wszyscy chcą być harcerzami. Wielu oczekuje gratyfikacji za poświęcony czas. Harcerski system wychowania rozpoczął Sir Baden-Powell, znany również jako B-P (ur. 1857, zm. 1941). Opieramy się na jego tezach i założeniach, które mają ponad sto lat – niektórzy uważają, że jest to system przestarzały i niepasujący do współczesnego świata. Tylko, że mimo ciągłej zmienności, dążenia do nowoczesności, wciąż wielu ludzi potrzebuje pomocy. Z drugiej strony wszelkie działania charytatywne stały się bardzo modne. Wielu znanych celebrytów, aktorów czy sportowców chętnie opowiada w mediach i na portalach społecznościach o wielkich akcjach charytatywnych, które zorganizowali – i bardzo dobrze, że to czynią. Jednak w harcerstwie kierujemy się biblijną zasadą „niech nie wie Twoja lewa ręka, co czyni prawa” (Mt 6,3). Założyciel Ruchu Światło-Życie ks. Franciszek Blachnicki również wzorował się na harcerskim systemie wartości – wypowiedział on zdanie, które może być wyznacznikiem dla harcerzy: „służę, więc jestem”.

W filmie „Czarne stopy” (reż. Waldemar Podgórski, 1986) jest pewna scena, która dziś urasta do rangi symbolu. W scenie tej harcerze pomagają rolnikowi układać snopy siana. Robią to tak dyskretnie i szybko, że mężczyzna nie rozumie, co się właściwie dzieje. I właśnie ta cicha pomoc najbardziej cieszyła chłopców, którzy pomagali uprzątnąć pole. Oni zrozumieli ideę pomagania – nie robili tego dla nagrody, czy uzyskania jakieś sprawności, traktowali to zadanie jako obowiązek, który chętnie spełnili. W latach 60. i 70. XX wieku w Telewizji Polskiej w programie „Teleranek” emitowany był cykl „Niewidzialna ręka”, który promował postawę altruizmu. Młodzież miała wykonywać zadania w taki sposób, aby nie zdradzić swojej tożsamości. Jedynym śladem, oprócz wymiernych efektów niesienia bezinteresownej pomocy zwłaszcza osobom starszym,  był pozostawiony na miejscu tylko znak odbitej dłoni. Świadomość obecności drugiego człowieka, na pomoc którego można liczyć szczególnie w trudnych czasach, jest elementem nie tylko kształtującym młodego człowieka, ale również czynnikiem wpływającym na relacje międzyludzkie.

Służba jest wpisana w harcerskie metody działania. Harcerski system wychowawczy opiera się między innymi o takie zasady jak braterstwo, służba i praca nad sobą. Już pierwszy punkt prawa harcerskiego podkreśla postawę: Harcerz służy Bogu i Polsce. To zadanie realizuje się nie tylko wtedy, kiedy wkłada się mundur. Zacytowane wyżej słowa to pewnego rodzaju powinność, ale również posłannictwo, które sprawiają, że harcerze na wielu polach swojego działania pełnią służbę. Pełnia ją w życiu codziennym, w swoich środowiskach domowych, szkolnych, ale również podczas tak ważnego i wielkiego wydarzeni  jak Światowe Dni Młodzieży.   W 1983 roku, podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, harcerze podjęli się służby porządkowej, informacyjnej i medycznej. Od tego czasu każda posługa w czasie podróży apostolskich została nazwana Białą Służbą. Również wszelka pomoc harcerska podczas różnych wydarzeń religijnych jak: spotkania młodych w Lednicy, diecezjalne dni młodzieży, Europejskie Spotkanie Młodych czy Światowe Dni Młodzieży, nazywana jest  Białą Służbą. Często wydarzenia, w których biorą udział młodzi ludzie, na długo zapadają w pamięć, bowiem przy pracach zawiązują się nowe znajomości czy prowadzi się wartościowe rozmowy. Na mundurach można znaleźć okolicznościowe naszywki z napisem „BS” (Biała Służba) i datę (rok) informującą o czasie podjęcia się służby. Niektórzy mają już ich całą kolekcję. Wszyscy zgodnie podkreślają, że to nie dla tych odznak podejmują trud, ale chcą budować to spotkanie, bo jak podkreśla inne z praw harcerskich, harcerze starają się być pożyteczni.

W Panamie nasi harcerze będą pełnić podwójną funkcję. Po pierwsze poświęcą się służbie uczestnikom Światowych Dni Młodzieży. Jednak należy zaznaczyć, iż kolejna grupa harcerzy będzie pracować nad przygotowaniem zaplecza ich działania. Seneka Młodszy stwierdził, że „jeżeli chcesz żyć dla sobie to musisz żyć dla innych”. I coś w tym stwierdzeniu jest, bowiem za każdym razem, kiedy wracamy ze służby harcerskiej, mamy poczucie, że zrobiliśmy coś dobrego, wartościowego, wykorzystaliśmy czas najpiękniej jak się dało. Ta chęć pomocy staje się tak dobrym i radosnym doświadczeniem, że po powrocie od razu zastanawiamy się, gdzie jest potrzebna nasza pomoc. Chęć służby jest zaraźliwa i uzależniająca, ale to chyba jedna z nielicznych „uzależnień” obok chęci dzielenia się miłością, które pochwala Pan Bóg. Tego również nauczał Jezus, który powiedział: „Nie przyszedłem, aby mi służono lecz, aby służyć” (Mt 20,28).

Olsztyn, 5 grudnia 2019 roku

Droga Krzyżowa ulicami Olsztyna

          Obwód Warmińsko-Mazurski ZHR tradycyjnie już, bo od 1998 roku bierze udział w Drodze Krzyżowej na olsztyńskiej Starówce. Rokrocznie harcerze i harcerki nie zważając na często nieprzyjemną aurę czuwają na stacjach drogi krzyżowej. Starsi druhowie przytrzymują brzozowe krzyże, młodsi zaś lub druhny – asystują w parach po obu stronach trzymając w dłoniach płonące pochodnie.

          Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to organizacja harcerska wychowująca w duchu chrześcijańskim, zaś sam znak krzyża został zawarty w najważniejszej odznace harcerskiej – krzyżu harcerskim, symbolizującym podążanie za szczytnymi ideałami przez osobę noszącą go na piersi. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że od tylu lat nieprzerwanie możemy nawiązywać do tego pięknego symbolu, służąc w tym wyjątkowym nabożeństwie. W drogę krzyżową angażują się często także zastępy HOPR (Harcerskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego), które dbają o bezpieczeństwo wiernych.

 


BOŻONARODZENIOWA SZOPKA
(Wspomnienie)