W niedzielę wieczorem spotkaliśmy się w harcówce ZHR, aby wspomnieć naszego Przyjaciela, śp. dh Krzysztofa Linowa – „Cichego”, który zginął tragicznie w wypadku k. Poznania 20.11.2013.

Było to spotkanie z potrzeby serca, czuliśmy, że chcemy podzielić się swoimi wspomnieniami i refleksjami, że chcemy znów spotkać się w starym, harcerskim kręgu, tym bardziej, że nie każdy miał możliwość wziąć udział w ostatniej drodze „Cichego”.

Mimo, że nie widujemy się za często i wydaje się, że oddaliliśmy się od siebie to nagle okazało się, że jesteśmy wszyscy bardzo sobie bliscy i stanowimy jedną rodzinę – wspaniałe uczucie!

Choć nie zabrakło chwil smutku i wzruszenia, to przeglądając na rzutniku zdjęcia z naszych różnych obozów, zimowisk, wyjazdów i zbiórek mieliśmy okazję odbyć swoistą podróż w czasie, przypomnieć sobie, jak spędzaliśmy wspólnie czas na harcerskim szlaku.

Zaśpiewać piosenki – te harcerskie i bardziej turystyczne, których słowa (przynajmniej refrenówJ) jeszcze pamiętamy. Powspominać przygody, dawno nie widziane osoby z naszego kręgu.

Nigdy nie brakowało nam szalonych pomysłów, zapału, wiary w siebie, ale też oddania służbie i bliźnim. Tak też żył Cichy, który pojawiał się na wielu z tych zdjęć i taki pozostanie w naszej pamięci…

Te wszystkie przygody i przeżycia jak i te ostatnie, smutne wydarzenie, zbliżyły nas do siebie i dzięki temu jesteśmy nadal razem. Dobrze, że znaleźliśmy czas, by wspólnie spotkać się i poczuć tę więź.

Miło, że byli z nami na tym wieczorze wspomnień Ola (siostra Cichego) z mężem, przynieśli zdjęcia, pamiątki harcerskie związane z Cichym, podzielili swoimi wspomnieniami.

I taka refleksja – takich spotkań powinno być więcej, one przypominają nam kim byliśmy, co w życiu było i jest nadal ważne, na kim tak naprawdę można polegać w trudnych chwilach. O każdą przyjaźń trzeba dbać i ją pielęgnować , o tę harcerską również.

Dziękuję Wam wszystkim za przybycie i wspólny wieczór w harcerskim kręgu.